o mnie i o blogu


Ze wszystkich kluczy do domów 

najważniejszy jest wędrownych ptaków klucz. 

Edward Stachura








Więcej moich fotografii (nie tylko prania ;) ):


Ołtarzewska fotografia - fotografia ślubna, sesje zdjęciowe

oltarzewska.com.pl - zapraszam!





 
Cześć! 
Fajnie, że tu jesteś. :)

Ja nazywam się Karolina i uwielbiam być w drodze. A podczas jak najczęstszych podróży robię zdjęcia... praniu.

Jeśli "nie czujesz klimatu" ;) zaraz wyjaśnię, o co mi chodzi...










Co znajdziesz na fotografii prania?


Sporo tu górskich wędrówek, które bardzo lubię, i trochę autostopu, do którego mam duży sentyment. Zwykle ciągnie mnie bardziej na Wschód i na wieś niż do zachodnioeuropejskich stolic... Choć krótkimi, okołoweekendowymi wypadami do Szkocji, Szwajcarii czy innych "ciepłych krajów" też nie gardzę. Styl podróży - raczej niskobudżetowy. Najczęstszym towarzyszem drogi jest Bartek-Mąż, z którym szczęśliwie mamy całkiem podobne podróżnicze upodobania. :) 


Od 2013 roku wytrwale pojawiają się na blogu kolejne fotografie prania z podróży. W między czasie zmieniały się koncepcje, m.in. od aspiracji na bloga poradnikowo-podróżniczego przeszłam bardziej na relacjonowanie impresji i zachwytów z wędrówek, jednak motyw zdjęć prania uparcie się utrzymuje. W końcu - nazwa zobowiązuje. ;)
 

Z menu po prawej stronie z łatwością można wybrać kraj, sezon albo pasmo górskie, z którego pochodzić ma wyszukiwane pranie, i już można zaczytywać się, zatapiać w podróżnicze relacje i zdjęcia do woli...







O co chodzi z tymi zdjęciami... prania?!


Albo może najpierw: skąd w ogóle pomysł na podróżniczego bloga?

Wszystko zaczęło się w lipcu 2013 roku od rozmowy z Jagodą podczas łapania stopa z Wieliczki do Jodłownika, a później z rozmów na szlaku na Mogielicę. Mi idea publikowania opisów i zdjęć z podróży tliła się w głowie już wcześniej, ale Jagoda rozpaliła ten płomyk swoim pomysłem na naszego bloga o mikro- i makropodróżach stopem (pierwszy - wciąż jest nadzieja, że nie ostatni! - wpis dotyczy właśnie naszej lipcowej wycieczki na Mogielicę i noclegu w namiocie pod wieżą widokową...). To rozbudziło we mnie odwagę i intensywniej zaczęłam myśleć nad swoim własnym blogiem o podróżach.


Pomysł na nazwę "fotografia prania" zjawił mi się w głowie podczas schodzenia z pasma Świdowca we wrześniu tego samego roku. Nie pamiętam, co było pierwsze: samo zdjęcie ukraińskiego prania przy rozpadających się chałupinkach wśród jesiennych pagórków czy pomysł na motyw przewodni bloga - zdjęć prania z podróży. To, co w zwiedzaniu świata lubię chyba najbardziej, to przyglądanie się cudzej zwyczajności. Obcej codzienności. Bycie na chwilę obok czegoś dla mnie niezwykłego i odmiennego, co dla miejscowych jest zupełnie powszednie. Od dawna zatrzymuję te chwile wewnętrznej konfrontacji w słowach i zdjęciach. Olśniło mnie, że motyw fotografii prania wpisuje się w te upodobania doskonale.



No i poszło... Z wcześniejszej sierpniowej podróży przez Litwę, Łotwę i Estonię miałam zdjęcie prania z Wilna (coś musiało już być na rzeczy, bo pamiętam irytacje Bartka na moje fotografowanie tego wileńskiego prania: "po co ty robisz zdjęcia PRANIU?!"). Na blogu pojawił się więc kolejny wpis właśnie o nadbałtyckich krajach. Chronologicznie zaraz potem była wędrówka szlakami Beskidu Sądeckiego i, jak widać, już wtedy powstawały podróżnicze limeryki, które na bloga zagościły jednak nieco później.







Po co pisać w podróżach limeryki?


Bo można wygrać przepiękną książkę o górach świata! :) Limeryki, jak zresztą i zdjęcia, to świetne pamiątki z podróży - nie kurzą się i nie zajmują miejsca na półkach. Wszystkie wpisy na blogu, które zawierają podróżnicze limeryki, można znaleźć tutaj. Na szczególną uwagę zasługuje kolekcja Limeryków z Korony Gór Europy.








Co dalej z fotografią prania?



W przyszłości marzy mi się więcej rowerowych podróży, zdobywanie polskich i zagranicznych, coraz to wyższych gór i kiedyś taka dłuuuga, daleka wyprawa... może do Ameryki Południowej?... (Mój wcześniejszy zapał na Azję nieco osłabł po naszej, bardzo ciekawej zresztą, wycieczce do Chin... ;)). 








I jeszcze inne moje działania:



Artykuły:

Magazyn Turystyki Górskiej "n.p.m."
Szczyt siarką pachnący w numerze 4/2017

portal Góry i ludzie
Wulkan wśród niebieskich wód
"12 mgnień minionego roku" w 12 górskich limerykach
Chorwackie zachwyty górskie

gościnny artykuł o Gruzji u Szymona:
Sakartwelo lamazia!



Slajdowiska podróżnicze:

"Wędrówki po wulkanie i wśród herbacianych pól - czyli odkrywamy portugalskie Azory!" - 10.02.2016, Cafe Szafe
"Opowieści z Chin - od Szanghaju po pola ryżowe" - 13.07.2016, Cafe Szafe



Telewizja:



http://tvn24bis.pl/wideo/pokaz-nam-swiat-podroz-na-azory,1598402.html




Wywiad z Jagodą o naszej podróży do Gruzji u Karoliny i Patryka:



Na koniec kilka podróżniczych zdjęć...
 
w Rydze

w Grodnie nad Niemnem

autostopem na Trolltungę

wiosna w Mińsku

jesień w lasach Beskidu Niskiego



Kontakt do mnie:
fotografia.prania@gmail.com




Życzę miłej lektury! :)
Karolina


Do zobaczeeniaaa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz