czwartek, 30 października 2014

Włócząc się po jesiennych polach...

28 - 30 października 2014 r.

Korzystając z najcudowniejszej, iście gruzińskiej ;), jagodowej gościnności w cichej i urokliwej Albigowej cieszyłyśmy się październikowym słońcem i czystym powietrzem Podkarpacia...







Tu asfalt się kończy
A zaczyna blues...
;)



środa, 22 października 2014

"jadę do babci na wieś"

nie mam swojego prania ze wsi;
ale pranie (na)drzewne Basi (dzięki Basia!)
myślę, że dobrze wpisuje się w klimat



Jak bardzo uboższe dzieciństwo mają mieszczuchy bez wakacji "u babci na wsi'"...

 

sobota, 11 października 2014

Na rynku Pan Kataryniarz, a w Łazienkach wiewiórki

9 - 11 października 2014

Czasem bywa i tak, że podróże same znajdują swoich podróżników... W taki właśnie sposób po zimowej Pradze przyszedł czas na jesienną eksplorację innych części Warszawy. Tym razem w zacnym pielęgniarskim gronie. ;)

co prawda to firanka, a nie pranie... ale ile w niej uroku!

i warszawskie pranie z prawdziwego zdarzenia

a nawet takie prosto z rynku!


sobotnie przedpołudnie w Łazienkach