wtorek, 29 kwietnia 2014

Błogi marcowy czas w przeuroczym mieście, gdzie Weronika postanowiła umrzeć

marzec 2014

Czyli pranie z Ljubljany:


no i buty

W księgarni śpiewał Iztok Mlakar, na fontannie obok nas przysiadł się skrzypek, a po spokojnych ulicach Lublany gęsto jeździli słoneczni rowerzyści.



czwartek, 24 kwietnia 2014

sLOVEnia! czyli niemal dwa tygodnie w miasteczku skuterów i spasionych kotów

marzec-kwiecień 2014

Koper - istny raj dla prawdziwego fotografa prania!









...a to jedynie wybrani przedstawiciele z licznego grona fotografii prania z wąskich uliczek miasta Koper.

Bo to portowe miasteczko to także najbardziej urokliwy labirynt cichych, brukowanych dróżek wśród niskich budynków, ciemnych zaułków, tajemnic ukrytych za niekończącymi się zakrętami... Można tak błądzić i gubić się w tym uliczkowym labiryncie bez końca...

A może jeszcze do Włoch?

marzec 2014 

Oto i włoskie pranie: 



Spontaniczna wizyta w Trieście - więc tym bardziej wszystko niespodziewanie cieszyło.

tak, tak - to Włochy

Przejazdem przez stolice i zamki

marzec-kwiecień 2013

W roli węgierskiego "prania" w secesji:



A jeszcze przed szybką wizytą w Budapeszcie...